Gregory był w siódmym niebie.
Jako że był jednak dzieckiem, Tessa musiała udać się z nim do basenu w roli opiekuna.
"Jak się nazywasz, maluchu?" – Instruktor kucnął i zwrócił się do Gregory'ego.
Ponieważ Gregory nie czuł lęku przed nieznajomymi, odpowiedział swoim dźwięcznym, chłopięcym głosem: "Nazywam się Gregory Sawyer, a mówią na mnie Greg".
"Zatem będę cię nazywał Gregiem. Może być?"
"Pewnie!






