Terran
Nerwy szarpały mną podczas rozmowy, ale miałem przeczucie, że oboje zdamy śpiewająco. Jim miał spotkać się z nami w kancelarii adwokackiej Lance'a, gdzie miały odbyć się przesłuchania. Moje warunki dotyczące udziału w rozmowie wciąż budziły sprzeciw. Nie obchodziło mnie to. Nie zamierzałem dawać Lance'owi wszystkiego, czego chciał. Zgoda na udział w rozmowie była jedynym ustępstwem, na jaki






