Terran
Zmarszczył nos. – Jak to w ogóle możliwe?
Otworzyłam usta, żeby wytłumaczyć, kiedy dostałam SMS-a. Sprawdziłam telefon i uśmiechnęłam się szeroko.
– Wiesz co? Muszę iść. Choć to była ożywiająca dyskusja, w domu czeka na mnie coś lepszego.
Patrzył na mnie spode łba. – Rzucasz mnie?
Uśmiechnęłam się. – Poradzisz sobie. Zjedz coś, zamów Krwawą Mary, a potem idź do domu i śpij. Jesteś marudny.






