Ronald westchnął kilka razy.
Gdyby jednak nie rozsiadł się tak wygodnie na sofie, trzymając termos i popijając powoli kawę, wzdychając przy tym współczująco, nie wyglądałby, jakby odczuwał satysfakcję.
Prawdę mówiąc, nic dziwnego, że Ronald nie lubił Dylana. To Dylan pierwszy zaczął robić te podłe rzeczy. Zabawiał się z kilkoma dziewczynami w salonie samochodowym. Ronald miał stanowisko, ale nie m






