Mateusz niósł dwie skrzynki owoców, które przyniósł Julian. Były to najświeższe owoce w sezonie.
Julian był naprawdę hojny. Rozdawał owoce, jakby były za darmo. Zanim zdążyli skończyć poprzednią partię, przynosił nową. Co więcej, jakość nie była zła.
Rozmawiali, wchodząc po schodach.
Valerie wyjaśniła: „Moja rodzina mieszka na wsi. Po ukończeniu studiów mój brat wrócił do rodzinnego miasta i pr






