Caleb odczuwał tak przeszywający ból, że przez dłuższą chwilę nie mógł się podnieść. Spojrzał z niedowierzaniem na mężczyznę, który nagle się pojawił, a wściekłość niemal doprowadziła go do szaleństwa. "Ty! Kim jesteś? Jak śmiesz mnie uderzyć!"
W rzeczywistości ochroniarze baru już wcześniej zauważyli zamieszanie. Jednak, ponieważ Caleb był stałym klientem, celowo udawali, że nic nie widzą. Dopie






