– Valerie, gdzie jesteś? Czemu cię jeszcze nie ma? – Widząc, że Valerie długo nie odpowiada, Katherine nie mogła się powstrzymać i zadzwoniła.
– Przepraszam, Katherine. Coś mi wypadło. – Valerie pobieżnie wyjaśniła, co się stało w łazience. Potem dodała: – Zaraz wezmę taksówkę, ale nie znam tej okolicy. Najpierw sprawdzę GPS i ustalę lokalizację…
Katherine jej przerwała. – Daj spokój, Valerie. T






