Na szczęście, Valerie, wyczuwając, że coś jest nie tak, od razu zgasiła wszystkie światła i zamknęła drzwi na klucz.
Zgodnie z oczekiwaniami, wkrótce potem ktoś zapukał do drzwi i zaczął krzyczeć, żeby je otworzyła. Dźwięk niósł się po całej okolicy i był po prostu wszechobecny.
Wyjaśnienie? Jakie wyjaśnienie mogła dać?
Nie miała nic do powiedzenia krewnym, którzy chcieli ją obdzierać ze skóry






