– Dlaczego? – Matthew zmarszczył brwi.
– Przepraszam. – Valerie nie chciała nic więcej mówić, próbując otworzyć drzwi.
Matthew odstawił talerz i ponownie chwycił ją za nadgarstek. – Jeśli nie dasz mi dobrego powodu, nie pozwolę ci odejść!
Myślał, że się uspokoiła, ale wbrew jego oczekiwaniom, wciąż chciała odejść. Jego wyraz twarzy pociemniał. Trudno zgadnąć myśli kobiety. Jeszcze przed chwilą uśm






