Terry wyglądał na całkiem odprężonego, ale jego wyraz twarzy spoważniał, gdy tylko Valerie się odezwała.
– Val, jesteś pewna, że chcesz to zabrać? – zapytał.
Valerie uroczyście pokiwała głową. – Tak.
Terry zawahał się, wpatrując się w nią przez chwilę, po czym poszedł na górę. Po długim oczekiwaniu wrócił na dół z zardzewiałą żelazną skrzynką i podał ją Valerie. – Trzymałem to dla ciebie od ponad






