– Pytasz, jak sprawiłam, że zapomniał i wybaczył? – zapytała Valerie z powolnym uśmiechem. – Ojciec pana Parsleya zmarł wcześnie, a jego matka samotnie zbudowała Marvel Group, czyniąc go tym, kim jest dzisiaj. Ma dla matki ogromny szacunek i nie toleruje, gdy ktoś kwestionuje jego decyzję o przyjęciu jej nazwiska. A wy się pomyliliście, i to nie raz, ale dwa razy.
Manny nagle zrozumiał i oblał go






