Harold również powoli tracił panowanie nad sobą.
Co to, do cholery, było?
Widział, jak policjanci zakładali Marcusowi kajdanki na poboczu drogi. To był powód, dla którego postanowił podejść i się z nim przywitać. Nie spodziewał się jednak, że ten facet go zwyzywa i opluje mu twarz. To było pieprzone obrzydlistwo!
Harold powiedział ze złością: „Panie Lloyd, przesadza pan! Przyszedłem tylko zapytać,






