Co by było, gdyby przypadkowo wrzucił czek do pralki i wyprał go razem z ubraniami?
O mój Boże! Samo pomyślenie o tym było dla nich szokiem.
Twarz Kennetha lekko zadrżała ze złości. Naprawdę nie rozumiał, jak ten śmieć może mieć tyle pieniędzy. Czyż nie był tylko bezużytecznym zięciem rodziny Wilsonów?
Charlie zapytał prowadzącego: – Skoro nikt mnie nie przebije i mogę sobie pozwolić na zapłacenie






