Ichiro musiał zebrać się na odwagę, by zadzwonić do ojca.
W tym czasie Masao z niepokojem czekał na magiczne pigułki, które miały dotrzeć do Tokio.
Był osobą bardzo niecierpliwą i poprosił już rodzinę, by wynajęła karetkę, która zawiezie go prosto na lotnisko, aby mógł tam czekać.
Rodzina Kobayashi cieszyła się w Tokio wielką renomą. Mieli nawet prywatny, niezależny hangar na lotnisku w Tokio dla






