Kenneth wlepił wzrok w głowę rodziny Weaverów, po czym krzyknął: „Jordan Weaver! Jeszcze nie znalazłeś sposobu, żeby mnie wyleczyć?”
Jordan zadrżał lekko, odpowiadając: „Proszę się nie martwić, prezesie Wilson. Już wysłałem kogoś, żeby sprowadził sławnego lekarza, który pana wyleczy. Zmobilizowałem też wszystkie kontakty rodziny Weaverów w branży farmaceutycznej i wszyscy szukamy jeszcze silniejsz






