Jordan i Jeffrey siedzieli na podłodze i płakali rozpaczliwie. Wciąż nie mogli pogodzić się z faktem, że zostaną wysłani na Górę Golmin.
Widząc ich nędzny stan, Charlie powiedział beznamiętnie: „Chociaż mamy teraz jesień, tam jest już bardzo zimno. Jeśli nie przygotujecie sobie grubych ubrań i kurtek na zimę i zamarzniecie na śmierć, będziecie mogli winić tylko siebie”.
Na jego rozkaz zdali sobie






