Czy naprawdę miała mu pomóc przeprowadzić oszustwo?
Nawet Evie musiała przyznać, że to było trochę nieczyste zagranie.
"Nie pytaj, o co mi chodzi" – powiedział Leo przez telefon. "Po prostu wiedz, że kiedy będzie po wszystkim, dostaniesz potężną dolę z zysku."
Co za tupet.
Jeśli Leo dzwonił do niej specjalnie po to, by uzgodnić ich wersje, nagroda, na którą polował, musiała być ogromna.
"Naprawdę






