Marie prawie w ogóle nie stawiała już stopy w domu. Teraz, gdy Stella urodziła, znikała dnie i noce. Jeśli Mona nie odzyskałaby teraz kluczy do posiadłości, już nigdy by tego nie zrobiła.
Mina Holta zrzedła, gdy pomyślał o stanie swojego gospodarstwa. – Sposób, w jaki Marie zarządza tym miejscem, jest nie do przyjęcia. Bycie zapracowaną to jedno, ale ona ewidentnie nie dba o naszą pozycję ani o re






