Tessa zawsze jawiła się Stelli jako łagodna dusza. Nie należała do osób, które łatwo traciły panowanie nad sobą, więc jeśli nazywała kogoś suką, Artemis musiała być naprawdę podła.
– Przekazanie teraz organizacji Victorowi to po prostu kwestia wygody. Tak naprawdę ona nie chce zarządzać czymś tak potężnym jak Pakt Popiołów – wyjaśniła Tessa.
Stella przytaknęła. – Zawsze wolała proste życie.
Kiedyś






