Marie szczerze przerażał dźwięk głosu Derricka wzywającego swoją matkę. To wystarczyło, by przyprawić każdego o potworny ból głowy.
"Śmiało, skarż sobie, jeśli masz na to ochotę" – wymamrotała.
Zachowywała się tak, jakby ich matka naprawdę miała jej coś zrobić tylko dlatego, że przyleci do niej z płaczem.
"Najpierw wracajmy do rezydencji Tomów."
Obliczając czas, Reese powinna niedługo dotrzeć na m






