Szkło rozprysło się na podłodze, stanowiąc zwierciadło dla jego zamarłego wyrazu twarzy. Ujmując rzecz najprościej, nie miał najmniejszego zamiaru puścić Marie wolno.
Conan był oniemiały.
Słysząc bliską urojeń deklarację Dana, Conan poczuł zbliżający się ból głowy. "Ale my nie możemy teraz porywać się na całą rodzinę Dawsonów!"
Doskonale rozumiał, co Dan miał na myśli. Dan chciał odzyskać Marie, w






