Dziki wrzask Hasana tuż przed aresztowaniem przeszył Jordana niczym rana, która nie chciała się zagoić. Wciąż rozrywała go od środka, raz za razem.
Pamiętał, jak Hasan krzyczał: „Anna... Anna od zawsze znała twój sekret... Ona sprawi, że zapłacisz...”
Słowo „sekret” prześladowało Jordana jak klątwa, odbijając się echem w jego umyśle dniem i nocą.
Siedział w swoim gabinecie, papieros w jego palcach






