Od tamtego dnia Stella wydawała się zupełnie inną osobą. Przestała zamykać się w ciemności.
Wróciła do biura, wypełniając każdą chwilę i każdą myśl górami dokumentów i niekończącymi się spotkaniami.
Wybrała najbardziej szalony sposób, by udowodnić wszystkim i sobie samej, że go nie potrzebuje.
Że poradzi sobie świetnie bez niego.
Nola i Kevin obserwowali Stellę, której postać była tak krucha, że z






