Telefon dzwonił. To była Roxanne. Bruce wsunął telefon z powrotem do kieszeni.
Już podjął decyzję, że zerwie wszelkie więzi z Roxanne.
Od samego początku między nim a Roxanne dochodziło do nieporozumień. Teraz tym bardziej nie było potrzeby przedłużać tego stanu.
Beep, beep, beep!
Telefon wciąż wibrował!
– Panie Everett, jest pan taki zajęty – powiedziała Joanna, szydząc, nawet nie podnosząc głowy






