Klon został postrzelony w klatkę piersiową. Zrobił kilka kroków w tył i uklęknął na jednym kolanie.
"Argh!" - krzyknął klon z bólu i podświadomie zasłonił klatkę piersiową. Krew wypływała mu spomiędzy palców.
"Ach, pomocy!"
Tłum natychmiast ogarnął chaos. Bojaźliwi kucali na ziemi i próbowali schować się pod stołkami.
"Panie Everett!" - zawołali Darcy i ochroniarze, rzucając się, by go osłonić.
Al






