"Nie zakrakaj. Nie zakrakamy." Davian niezadowolony stuknął brata w głowę.
Wielkie oczy Irvina nerwowo rozglądały się dookoła.
Być może to efekt psychologiczny. Dom był wyraźnie wspaniały i czysty, ale w tej chwili wydawał się dziwny.
Chociaż służący wyglądali na pełnych szacunku i uśmiechniętych, mieli wrażenie, że są obserwowani.
Prosili już służących, żeby odeszli, ale ci nadal trwali przy nich






