Ciało Gerry’ego drgało w konwulsjach, a z ust wydobywała się biała piana. Stracił całkowicie przytomność.
Reszta gości na przyjęciu nadal szalała, pary kobiet i mężczyzn obejmowały się i świetnie bawiły. Większość nawet go nie zauważyła.
Osoba, która wzięła z nim narkotyk, widziała, że ten źle działa. Skrzywił się i wstał, by opuścić prywatny pokój.
"Łup, łup, łup..."
Muzyka stawała się coraz głoś






