Serce Bruce'a zamarło na moment. Spojrzał na Joannę posępnie. Następnie powiedział: "Kochanie, mówiłem ci już. Przejdę na emeryturę, gdy będę miał 35 lat. Nie martw się. Na pewno odejdę z organizacji."
"Od teraz nie pozwolę ci się już o mnie martwić."
"Dobrze. Musisz tym razem dotrzymać słowa" - powiedziała Joanna.
"Nie martw się. Przysięgam na Boga."
"Jeśli znowu złamię słowo, niech mnie..."
Kied






