Samolot leciał przez ponad dziesięć godzin.
Bruce w końcu dotarł do South Elmerton.
– Panie Everett, mamy jeszcze później lot powrotny. Czy zrobimy sobie przerwę i zjemy coś?
– Dobrze – odpowiedział Bruce i oparł się na krześle w loży VIP z zamkniętymi oczami.
Ochroniarze stali z boku na straży, czujnie obserwując pasażerów wokół nich.
Bruce był tak wygodnie usytuowany w krześle, że rzeczywiście z






