Huk burzy nie ustawał.
Silny wiatr zmieszany z ulewnym deszczem przetaczał się przez morze.
Łódź również była na skraju rozpadu. Choć Aria i Jaydon byli zaniepokojeni, z trudem mogli się w tej sytuacji ochronić. W ogóle nie mogli dbać o innych.
Bruce kołysał się na falach.
Za każdym razem, gdy miał się wynurzyć, ogromne fale wrzucały go w otchłań.
Po kilku razach Bruce nie miał już siły, a jego św






