Gdy kajak oddalał się coraz bardziej, stopniowo znikał w morzu.
Oczy Jaydona były mokre. Naprawdę chciał popłynąć z Arią.
Jednak wiedział, że pozostanie na miejscu, by ich przyjąć, jest równie ważne.
"Musicie bezpiecznie wrócić..."
Dwie godziny później.
Po ponad dwóch godzinach turbulencji w końcu dotarli do brzegu.
Przed nimi wznosiły się wysokie, morskie skały, które nieustannie wznosiły się i o






