W prywatnym szpitalu w Hamolice, w loży VIP, którego właścicielem była rodzina Chambersów, Jeffrey nadal leżał w łóżku.
Nie wyglądało na to, by mu się poprawiało.
Usta miał wciąż otwarte, a z kącików ust kapała mu ślina.
Wyglądał zupełnie inaczej niż ten elegancki, młody dżentelmen, którym kiedyś był.
Shirley siedziała przy łóżku, nieustannie wycierając mu ślinę chusteczkami.
Chociaż Shirley zacho






