Lydia, Hank i Truman nie spodziewali się, że Jean to powie.
Jean zawsze była niewinna i bezpośrednia, a to, co teraz powiedziała, miało prawdopodobnie tylko wyjaśnić sprawę.
Hank wiedział, że Jean ma całkiem dobre serce, ale mówienie tego przy Lydii i Trumanie było trochę niezręczne.
Już miał zakryć jej usta, gdy ta niespodziewanie oparła się o sofę i zasnęła.
Mógł jedynie niezręcznie zaśmiać się






