Słysząc to, Cherise poczuła się zaniepokojona.
- Dobrze, nie rozmawiajmy już o tym. To wszystko przeszłość - powiedział starszy mężczyzna, biorąc głęboki oddech.
Następnie kontynuował: - Panno, sposób, w jaki uratowała pani tę osobę, był całkiem zręczny.
- Zauważyłem też, że po tym, jak wykonała pani resuscytację krążeniowo-oddechową, naciskała pani na pewne punkty wokół jego serca. Czy to jakaś t






