Przyjęcie urodzinowe Giny trwało do wieczora. Wczesną zimą noc zapada szybko. Rezydencja Hawkinsów nie tętniła już życiem i radością jak za dnia, teraz panowała w niej cisza i powaga.
Z daleka wydawała się ciemna i gęsta, tworząc aurę tajemniczości i powagi.
W pokoju Garricka, on siedział na głównym miejscu pośrodku, obok niego zasiadała dzisiejsza solenizantka, Gina, a tuż za nią Kamelia. Garri






