Wszyscy patrzyli, jak Morris prowadził Cherise, za nimi szli Lucas i Mary.
Gdy mieli przejść obok Julii i Rity, Cherise odwróciła głowę i zerknęła na Julię. Następnie spokojnie podążyła za Morrisem.
W tej krótkiej chwili Julia wydawała się zachwiać, jakby traciła równowagę.
Na szczęście Rita szybko ją podtrzymała. – Julio, wszystko w porządku?
– W porządku, tylko te obcasy są trochę za wysokie






