Cherise wyglądała na całkowicie odprężoną, nie okazywała żadnych oznak napięcia. Yulia i reszta zdecydowali się ją zignorować i ruszyli dalej.
"Stójcie, nie rozumiecie, co przed chwilą powiedziałam?" rozległ się znowu głos Cherise.
Z tłumu dobiegł ostry kobiecy głos: "Ojej, co za tupet! Zrobiła coś złego, a jeszcze tak śmiało gada, nie pozwalając nikomu odejść. Czy weźmie na siebie odpowiedzialnoś






