Było już po północy, w tej porze roku, kiedy noce stają się chłodne, a na zewnątrz panuje mróz. Ulice były puste, wyglądały na opuszczone i samotne. Zupełne przeciwieństwo stanu umysłu niektórych ludzi.
W luksusowym apartamencie w Betrico rozległ się dzwonek do drzwi, budząc właścicielkę z głębokiego snu. "Kto to? Kto zakłóca mój sen?" Właścicielka, ubrana w piżamę i ziewająca, podeszła do ekranu






