Po tych słowach Garricka Rita zaśmiała się ponownie, ale był to gorzki śmiech.
- Dobrze, skoro tak ma być, to niech będzie po twojemu.
- Julia, daj mi długopis.
Julia wpadła w panikę, chowając za plecami pożółkły papier i kręcąc głową. - Nie, nie mogę ci go dać.
- Babciu, nie możesz tego zrobić! Muszę zapytać dziadka, o co chodzi. To nie jest fair wobec ciebie.
- To po prostu nie jest w porzą






