Czarny, nieoznakowany pojazd służbowy, którym uprowadzono Mary, z Cherise jadącą tuż za nim, jechał już całą godzinę.
Non stop krążyli po górskich drogach, co świadczyło o tym, że kierowca pojazdu dobrze znał ten teren.
Co więcej, po kamieniach granicznych można było stwierdzić, że całkowicie opuścili granice Betrico i wjechali do Yonderii.
Cherise nie spuszczała wzroku z drogi, myśląc, że taki






