Krzyk Giny był głośny, ostry i przepełniony paniką.
Obudził kilku służących, którzy już poszli spać.
Rita nie wiedziała, co się z nią dzieje, ale pomyślała, że ta po prostu wariuje. Z niezadowoleniem zmarszczyła brwi i powiedziała: "Co się stało? Czy tak powinna zachowywać się szlachcianka?
"Czym się różnisz od ulicznej awanturnicy?"
Jednak, niezależnie od tego, co Rita mówiła, Gina wciąż krzyczał






