I tak po prostu czas płynął. Dwa dni po nabożeństwie żałobnym Rayburna, Cherise siedziała przy oknie wykuszowym i rysowała.
Myśląc o chwilach po spotkaniu z nim i karze dla Rity, czuła się trochę niespełniona.
Pomyślała: "Czy kara dla Rity nie jest wystarczająco surowa? A może pan Muller nie powinien ryzykować życia tylko po to, by ona umarła? Właściwie to chyba trochę jedno i drugie!
"Ale nie jes






