Dokładnie w momencie, gdy Cherise skończyła mówić, Hank westchnął z ulgą, a Clara powoli otworzyła oczy.
Słabymi, chudymi palcami Clara delikatnie pociągnęła Cherise za mały palec. "Panno Leach, czy znowu zemdlałam, jak tylko pani przyszła? Hank, czy jest ze mną coraz gorzej? Nawet we śnie widziałam moich rodziców, którzy przyszli, żeby zabrać mnie do domu."
Głos Clary był słaby, a twarz blada.






