Gdy tylko drzwi szpitala zamknęły się za Stellą, sprawiała wrażenie, jakby otrząsnęła się z zadumy, by natychmiast pogrążyć się w nowej rundzie rozmyślań.
Przygnębiona Stella wróciła do samochodu, ale nie uruchomiła silnika od razu. Zamiast tego wyjęła telefon i wybrała numer.
Gdy tylko połączenie zostało nawiązane, zmartwiony wyraz twarzy Stelli natychmiast złagodniał, ustępując miejsca ciepłem






