W końcu nadszedł czas na sesję zdjęciową tylko dla nich dwojga podczas wakacji.
Kiedy wrócili do Betrico, w rezydencji Chiversów czekał już pięknie wykonany album ze zdjęciami z podróży.
Cherise siedziała na sofie, przeglądając album, a uśmiech na jej twarzy stawał się coraz szerszy.
Zdjęcia były zaskakująco dobre, nie przypominały wymuszonych póz z typowych studiów fotograficznych czy warsztatów.






