Widząc nagły wybuch Tristana po długim milczeniu, wszyscy spuścili głowy.
Nadal nie odważyli się nic powiedzieć.
Po kolejnej chwili ciszy Tristan zdawał się uspokoić i kontynuował: "Więc nie ma żadnych sygnałów, by Arthur chciał stłumić opinię publiczną?"
Asystent skinął głową, gdy Tristan go zapytał. "Tak, panie Walton. Nie ma żadnych ruchów."
Tristan zmrużył oczy i wymamrotał: "Claire, Claire, C






