— Kseniu, co się stało, dlaczego zemdlałaś? Skąd nagle tyle ludzi w sklepie? To sami starsi. Zejdźcie z drogi! Powietrze nie krąży. No dalej! – Claire nie wiedziała, co się dzieje, jej głos nagle całkowicie zniknął.
Ludzie przysłani przez Arthura, którzy stali przy drzwiach, zorientowali się, że coś jest nie tak, i wpadli do środka. Jednocześnie część osób, które były wcześniej w środku, rozprosz






