Perspektywa Richarda
– Uwielbiam, kiedy tak do mnie mówisz – dodaje, bawiąc się palcami.
Krzywię się, lekko zdezorientowany. – Tak? Jak?
– Mistrzu...
– Ach... – mruczę ze zrozumieniem, patrząc przed siebie, podczas gdy moje palce wciąż masują jego nogi.
Głos Jaydena znów przerywa ciszę. – Ostatnio powiedziałeś mi, że twój syn zmarł, gdy był młody, ale nigdy nie wyjaśniłeś przyczyny. Założyłem, że






