Mericel
Wydałam z siebie stłumiony jęk, gdy potknęłam się o drewniane krzesło. Moje dłonie zacisnęły się na gałęzi wystającej z mojego brzucha. Moja pierś unosiła się i opadała, gdy wciągałam gwałtownie powietrze, by złagodzić ból.
„Ta głupia suka” – warknęłam, wyciągając gałąź. Krzyk rozdarł mi gardło, gdy ból przeszył mnie na wylot. Jak mogłam pozwolić, by mi to zrobiła? – mruknęłam pod nosem, k






