W rezydencji rodziny Benettów.
Linda była w doskonałym nastroju. Nucąc piosenkę, bawiła się telefonem, siedząc na kanapie.
Jej dobry nastrój zaskoczył Rose. Podeszła i usiadła obok niej. – Wydajesz się dziś w świetnym humorze.
– Tak, mamo. Kupiłam babci Garetha bardzo ładny prezent.
Rose była zdezorientowana jej drobną satysfakcją. – Co jest takiego wyjątkowego i godnego świętowania w kupnie preze






